© DynamicFrameworks- Elite ThemeForest Author.
Psychoedukacyjnie
logo
  • Home
  • O blogu
  • O mnie
  • Oferta
  • Czytelnia
    • Dla dzieci i nastolatków
    • Dla dorosłych
    • Dla rodziców
  • Kontakt
logo

Niewidzialne dziecko to… TY – o Trybach Dziecięcych

„Kiedy żartuje i się wygłupiam, albo kiedy się zachwycam – tak bardzo bym chciał, żebyś robił to ze mną. Nie chcę słyszeć, że to żałosne, żebym się ogarnął, że to strata czasu. Ja chcę żebyś mnie zauważył, po prostu był, żebyś żartował, przestał być poważny i opanowany. Chcę iść nad rzekę, chcę żebyś patrzył na taflę wody zachwycał się, a wtedy Cię przytulę. Chcę czuć, że Ci na mnie zależy, jeśli nie umiesz, ja Cię nauczę. Tylko proszę, popatrz na mnie… wysłuchaj mnie…

Potrzebuje żebyś to Ty zadecydował co mam zrobić. Mi często nie chce się usiąść do obowiązków. Żyje tu i teraz, nie chcę patrzyć na konsekwencje, chcę żeby było mi fajnie, teraz. Potrzebuje granic, sam nie mam ochoty ich wyznaczać. Zrób to mimo, że się złoszczę. To daje mi poczucie bezpieczeństwa, wiem co jest dobre, co złe. Wiem czego oczekujesz, wiem, że robisz to dla mnie. Proszę tylko, żebyś w tym wszystkim widział mnie – istotę, która zasługuje na szacunek. Nie krzycz na mnie, nie oceniaj mnie, nie krytykuj, nie mów, że wymyślam. Powiedz, że rozumiesz moją złość, że mam prawo się złościć. Nie zmieniaj jednak zdania jeśli uważasz, że to dla mnie jest lepsze. Powiedz, że przytulisz mnie kiedy już będę gotowy, że na mnie czekasz, że jestem dla Ciebie najważniejszy… Wiem, że czasem robię okropne rzeczy, zawsze ich później żałuję. Krzyczę na Ciebie i Cię wyzywam. Mówię, że Cię nie znoszę, płaczę i kopie… Ja tak nie myślę, po prostu się złoszczę, to wszystko z bezsilności, nie wiem co robić… Jesteś dla mnie najważniejszy, kocham Cię.

Dlaczego kiedy jest mi smutno nie próbujesz mnie rozweselić? Kiedy siedzę sam i płaczę przechodzisz obok i siadasz do pracy. Dlaczego udajesz, że nie istnieje? Ciągnę Cię za rękę bo chcę żebyś się ze mną pobawił, przytulił mnie, zabrał na spacer, a Ty tylko się złościsz. Mówisz, że teraz są rzeczy ważniejsze. Musisz pracować, sprzątać, gotować, jesteś zmęczony. Mówisz, że wieczorem wyjdziemy gdzieś i odpoczniemy, ale ja nie chcę iść na piwo, nie chcę rozmawiać ze znajomymi. Ja chcę tylko żebyś mnie zauważył… Tu jestem! Boję się, że o mnie zapomniałeś, że już zawsze zostanę tu sam. Im bardziej krzyczę tym bardziej zatykasz uszy: siadasz do pracy, gotujesz, pijesz, palisz… Czemu mnie zostawiasz? …

Muszę nauczyć się sam sobie radzić, ale Ty za każdym razem mówisz, że nie dam rady, że nie udźwignę, że się przewrócę. Mówisz, że mam Cię słuchać, a później mówisz, że nie umiem sam myśleć. Nie rozumiem kiedy tak robisz. Chcę spróbować, ale słyszę – spadniesz/źle to robisz/daj, zrobię to szybciej. Później obwiniasz mnie, że nic nie potrafię, że jestem wycofany… więc dlaczego nie pozwalasz mi się uczyć…

Chcę Ci wykrzyczeć jak bardzo mnie wkurzasz, że mnie nie słuchasz, że jest mi smutno, bo Cię potrzebuje, a Ty jesteś jak za szybą! Wydaje się jakbym nie istniał, jakbyś w ogóle mnie nie widział. Dobrze jest tylko wtedy, kiedy robię to co Ty chcesz! Nie widzisz mnie, a ja jestem obok… Chcesz dać mi zabawki i mnie uciszyć… A ja chcę żebyś mnie widział, akceptował, troszczył się o mnie, przytulał mnie… Boję się być tu z tymi myślami i uczuciami, których nie rozumiem… potrzebuje Twojej pomocy, boję się, nie poradzę sobie, NIE CHCĘ BYĆ SAM… – A kiedy już to robię, mówię Ci to wszystko, Ty patrzysz jakbyś nie rozumiał i mówisz: PRZESADZASZ, DAJ SPOKÓJ, inni mają gorzej, to Twoje fanaberie, a później wychodzisz. Znów mnie zostawiasz, nikt mnie nie rozumie…Dlaczego nie widzisz, że mogę dać Ci wszystko, czego potrzebujesz?”

Wyobraź sobie to małe dziecko. Płacze i wyciąga rączki w Twoją stronę. Widzisz tą zadartą wysoko główkę, te zaszklone oczy, mokre policzki, patrzy na Ciebie i… czeka na Twoją reakcję? Wierzę, że celowo nie ignorowałbyś go. To dlaczego robisz to sobie? Tak, sobie… w Tobie też mieszka to małe bezbronne dziecko i czeka… aż je zauważysz i się nim zaopiekujesz.

To o czym czytasz to nic innego jak Tryby Dziecięce (ogólnie o trybach pisałam tutaj). Jeśli czytając to chociaż przez chwilę zrobiło Ci się przykro lub poczułaś/eś się nieswojo, miałaś/eś okazję Go doświadczyć. Możliwe, że szybko się odcięłaś przerzucając uwagę na coś innego, a może stwierdziłeś, że to głupie bo odczuwanie i tak niczego nie ułatwi, wręcz przeciwnie, tylko skomplikuje. A może ciągle w tym trwasz, nie wiedząc co teraz z tym zrobić? Jeżeli któryś z tych sposobów przypomina Twój to znaczy, że wszedłeś w nieadaptacyjne Tryby Radzenia Sobie. Tutaj odpowiednio: unikanie czyli ucieczka, kompensacje to nic innego jak próba kontroli zastraszenie lub zawstydzenie Dziecka oraz potwierdzanie czyli poczucie bezradności w stosunku do uczuć. W żadnym scenariuszu nie opiekujesz się dzieckiem. Możesz myśleć, że ta umiejętność jest Ci niepotrzebna, ale to nieprawda. Nie dopuszczając swojego wewnętrznego dziecka do siebie, nie wiesz co czujesz. Jeśli nie wiesz co dokładnie czujesz, jeśli się temu nie przyjrzysz nigdy nie dowiesz się, czego naprawdę potrzebujesz. Potrzeby emocjonalne wynikają z emocji dlatego tak ważne jest, żebyś miał/a z nimi kontakt.

Na obrazku poniżej przedstawiam podstawowe potrzeby emocjonalne. Przyjrzyj się im… jak często troszczysz się o siebie?

A teraz, zobaczmy to na przykładach:

Ktoś Cię kiedyś skrzywdził. Nigdy nikomu o tym nie powiedziałaś. Nikt o tym nie wie. Teraz jesteś w cudownym związku. Jednak czasem zdarza się, że nie dajesz się dotknąć lub, że dotyk Cię mrozi. Może czasem „wybuchasz”. Pewnego dnia decydujesz się nakreślić mu co przeszłaś, ale rzucasz od razu, że nie będziesz o tym rozmawiać. Chcesz tylko żeby wiedział, żeby nie myślał, że to jego wina. On to szanuje i nie rozmawiacie o tym, a jednak coś nie gra. Dlaczego nie gra, skoro powiedziałaś czego potrzebujesz i co więcej, on to uszanował?! Nie wiesz co się dzieje, bo ze strachu nie dopuszczasz do siebie dziecka. A gdybyś spojrzała na tą małą dziewczynkę? Czego ona potrzebuje? Przypomniało jej się coś strasznego… boi się? Wstydzi? Ma poczucie winy? Czy ona naprawdę chcę teraz zostać sama, udawać, że nic się nie stało? A może chciałaby usłyszeć, że cokolwiek się stało to nie jest jej odpowiedzialność, że jesteś przy niej, że tutaj jest bezpieczna. Może chciałaby żeby ktoś ją objął? Ona chciałaby poczuć, że ktoś ją chroni… Mówiąc na początku „nie chcę o tym rozmawiać” zamykasz tą małą dziewczynkę samą z tymi trudnymi emocjami. Nie dajesz szansy, żeby ktoś Ci pomógł…

Inny przykład.

Rozmawiasz z koleżanką, która publicznie krytykuje Twoją wypowiedź. Wkurzasz się. Czując złość wiesz, że najlepszym sposobem będzie odwet, więc „wytykasz” jej coś z przeszłości. Udaje Ci się. Robi jej się głupio i przykro, nie chce dalej rozmawiać. Przez chwilę nawet jest Ci lepiej. Wygrałeś, ale dalej Cię to męczy i budzi w Tobie duże emocje. Czemu? Przecież potrzebowałeś sprowadzić ją do parteru i to zrobiłeś, a jednak nie do końca działa. A gdybyś spojrzał na tego małego chłopca? Co się kryje pod złością? Czy krytyka koleżanki Cię zawstydziła? Może czujesz, że to była niesprawiedliwa ocena, bo Ty chciałeś dobrze? Może się boisz, że stracisz pozycje, bo ktoś podważył Twoje zdanie publicznie? Może poczułeś się gorszy, głupszy? Które z tych uczuć by to nie było, chcę żebyś wiedział: że jeśli jej słowa sprawiły, że poczułeś się gorszy to wcale NIE znaczy, że jesteś gorszy. Jej zachowanie nie było w porządku, mogła powiedzieć Ci to na osobności. Nawet jeśli jest trochę racji w tym co Ci powiedziała, to musisz wiedzieć, że każdemu zdarza się powiedzieć czasem coś co nie przypadnie drugiej osobie do gustu. Nie wszyscy muszą myśleć to co Ty. I jest to całkiem normalne, to jest ok. Czy ten mały chłopiec chciałby zrobić coś innego z tą sytuacją? Czy możemy razem spróbować coś wymyślić?

Dlaczego warto zadbać o swoje wewnętrzne dziecko?

Zdarza Ci się czasem bać i sam/a nie wiesz dlaczego? A może wpadasz w złość, z którą ciężko sobie poradzić? Smucisz się i ciężko Ci znaleźć konkretny powód? Masz czasem wrażenie, że Twoje emocje są niewspółmierne do sytuacji? To znaczy, że warto zająć się wewnętrznym dzieckiem. Dzięki temu łatwiej będzie Ci identyfikować czego naprawdę potrzebujesz. Wypracujesz zdrowy sposób dbania o siebie, nauczysz się jak reagować na wyzwania i problemy emocjonalne w sposób konstruktywny, nie krzywdząc siebie i innych. Zauważysz pewne wzorce, które powtarzają się w Twoim życiu. Dzięki tej technice zyskasz większą kontrolę. Zaczniesz lepiej siebie rozumieć i mam nadzieję, że zaprzyjaźnisz się z Małym Sobą. W końcu ten mały Wyjątkowy człowiek to TY.

Jak nauczyć się widzieć?

Jeśli chcesz nauczyć się zauważać swoje Tryby Dziecięce, zacznij się sobie częściej przyglądać, a dokładniej – swoim emocjom. Jeśli zauważysz, że emocje (np. lęku, wstyd, złość, smutek ale również radość), które towarzyszą Ci w danej sytuacji są bardzo intensywne, trudno Ci panować nad swoimi reakcjami i ciężko Ci się uspokoić – prawdopodobnie uruchomił się Tryb Dziecięcy. Obserwuj go.

W literaturze wyróżniamy tryb: Wrażliwego Dziecka, Złoszczącego/Impulsywnego Dziecka i Szczęśliwego Dziecka (ten ostatni jest adaptacyjny i dobrze by było, gdyby często Ci towarzyszył). Jeśli chcesz, możesz wymyślić własne nazwy dla swoich trybów dziecięcych. W terapii często używamy zdrobnionego imienia np. Mały Jaś, Mała Zosia. Przypomnij sobie jak zwracali się do Ciebie rodzice lub inni opiekunowie, kiedy byłeś/aś  dzieckiem.

Na poniższych obrazkach, przedstawiam kilka wskazówek jak rozpoznać poszczególne tryby dziecięce. Pamiętaj, że tryby rozpoznajemy po emocjach, a te z kolei mówią nam o tym jakie mamy potrzeby.

Ważne żebyś potrafił/a rozróżniać poszczególne tryby dziecięce. Ułatwia to zidentyfikowanie aktualnych potrzeb. Kiedy zauważysz, że jesteś w Trybie Wrażliwego Dziecka będziesz potrzebować opieki, troski, akceptacji poczucia bezpieczeństwa, może kierunkowskazu. W Trybie Rozzłoszczonego/Impulsywnego Dziecka, Twoim zadaniem będzie stawianie granic. Natomiast Szczęśliwe Dziecko pomaga zachować Ci zdrowie psychiczne, dlatego będziesz się uczyć jak go uruchamiać.

Kiedy już zaczniesz widzieć, postaraj się zaspokoić swoje potrzeby: mów do siebie jak do dziecka i obserwuj reakcje. Porozmawiaj ze sobą, posłuchaj co mówi do Ciebie dziecko.  Na początku może Ci być trudno, szczególnie jeśli jako dziecko nie miałeś dobrego wzorca. Może będzie Ci potrzebna profesjonalna pomoc.  W trakcie tych ćwiczeń z pewnością będzie pojawiał się głos krytyczny. Jego wypowiedzi zazwyczaj brzmią podobnie: „To żałosne co robisz”, „nie bądź śmieszny”,
„…i niby to ma pomóc”. Nie przejmuj się tymi komentarzami, to Krytyk (tryb rodzicielski) – właśnie walczy o przetrwanie schematu. Musi Cię dołować bo inaczej miałbyś szansę popracować nad sobą i coś zmienić. Spróbuj go ignorować, nawet jeśli będzie to bardzo trudne. Nie zostawiaj dziecka. Potraktuj Je poważnie – NALEŻY CI SIĘ TO! Ćwicz i nie poddawaj się. Jeśli uda Ci się uspokoić Wrażliwe Dziecko, uruchomisz Tryb Szczęśliwego Dziecka, poczujesz się bezpieczny i dobrze sam ze sobą. A przecież o to właśnie chodzi.

A oto kilka przykładów jak uruchomić szczęśliwe dziecko:

  • Idź do Aqua Parku
  • Posłuchaj głośno muzyki
  • Pobiegaj
  • Pobaw się z dzieckiem
  • Idź na plac zabaw
  • Obejrzyj komedię/ idź na kabaret
  • Spotkaj się z przyjaciółmi i zróbcie coś szalonego
  • Porzucaj się śnieżkami z kimś Ci bliskim
  • Poczytaj ciekawą książkę
  • Zjedz dużą porcję lodów

Pamiętaj, tutaj „rozkładamy Cię na tryby” ale tryb dziecięcy to nie tylko niewygodne emocje i problemy. Tryb Dziecięcy to TY. To Ty wtedy cierpisz, złościsz się lub boisz się. Ten „model” ma ułatwić Ci dbanie o siebie. Dbając o Dziecko, dbasz o siebie. Uszczęśliwiając Je, uszczęśliwiasz siebie. Akceptując, akceptujesz siebie. Zasługujesz na to!

Bibliografia:

Emocjonalne pułapki przeszłości. Jak przełamać negatywne wzorce zacjowań? Gitta Jacob, Hannie Van Genderen, Laura Seebauer.


27 października 2019
Kategoria: Dla dorosłych
  • Poleć:
    7
Podziel się:
Tagi:
  • wewnętrzne dziecko
Zobacz także

Czujesz tak jak myślisz – o Terapii Poznawczo-Behawioralnej dla młodzieży
Terapia Schematów – co to takiego?
Zrobię to jutro, pomyślę o tym później, wrócę do tego… – o prokrastynacji
Zaktualizuj dane i radź sobie konstruktywniej – o trybach radzenia sobie.
Dodaj komentarz

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.


Kategorie

  • Dla dorosłych
  • Dla dzieci i nastolatków
  • Dla rodziców

Ostatnie wpisy

Emocje, czyli Twój wewnętrzny kompas
Emocje, czyli Twój wewnętrzny kompas
Po co nam autonomia?
Po co nam autonomia?
Stabilna niestabilność – mity na temat Borderline.
Stabilna niestabilność – mity na temat Borderline.
Czy terapia online ma sens?
Czy terapia online ma sens?
„Życie-piękna katastrofa”. Słów kilka o uważności.
„Życie-piękna katastrofa”. Słów kilka o uważności.

Najnowsze komentarze

  • To ważne rozróżnienie, które Pani zrobiła, między konsultacjami online a psychoterapią online, kt...

    Kontrapunkt.pro w Czy terapia online ma sens?, 13 kwietnia 2020

  • Na bezsenność wpływa wiele czynników. Dzisiaj chyba najgorszy jest stres i problemy dnia codzienn...

    Agata w „Dziś późno pójdę spać…” – jak radzić sobie z bezsennością?, 21 czerwca 2019

Mój Facebook

Image
Małgorzata Dębska
Jestem psychologiem i psychoterapeutą, pracuję z dziećmi i dorosłymi. Prywatnie jestem żoną i mamą. Uwielbiam smak białej i zielonej herbaty, która szczególnie smakuje mi przy dobrej muzyce. W życiu kieruje się zasadą, że nie potrzebna nam akceptacja innych, jeśli tylko sami siebie akceptujemy. Myślę, że takie podejście pozwala się rozwijać i podejmować działania bez obawy, że zostanie się ocenionym. Akceptacja samego siebie sprawia, że człowiek czuje się wolny i szczęśliwy. Uważam, że każdy z nas zasługuje na to, by tak właśnie się czuć.
  • Wrocław, Gwiaździsta 18/11
  • 500 857 719
  • napisz do mnie
© psychoedukacyjnie.pl • Polityka prywatności
Made by Digital Guru • Logo by m.d.furtak@gmail.com
logo